Ewa Jałochowska

Historyk sztuki, pisze książki

Tag: smutek mamuta

Smutek mamuta wyróżniony!

Taka cudna sytuacja! Marta Kisiel i Agnieszka Wolny-Hamkało nagrodzone za książki roku 2019 przez Polską Sekcję IBBY! Wielkie gratulacje! A wśród trzech wyróżnionych książek, „Liliany” Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby i „Awarii elektrowni” Tiny Oziewicz, jest też „Smutek mamuta. Prawie wszystkie mity świata. Rozmowy z Jędrkiem” Wydawnictwa Nisza i wielkie szczęście! Dziękujemy!

Jest recenzja i jest radość!

Euforia i radość, ale nie takie na niby, udawane i na pokaz. Szaleństwo jest prawdziwe, bo takie słowa o książce są szczęściem w postaci czystej. I to w Miesięczniku ZNAK! Agnieszka Dziedzic napisała o „Smutku mamuta”, Wydawnictwa Nisza” pięknie i jestem jej za te słowa bardzo wdzięczna:

„Uczynienie dziewięcioletniego chłopca interlokutorem pozwala na zmianę optyki – zamiast (autorytarnej) książki dla dzieci otrzymujemy niesztampową opowieść o dziecięcym potencjale mitotwórczym. Figura dziecka – a warto zaznaczyć, że choć jawną inspiracją jest syn autorki Jędrek, to jednak mamy do czynienia z kreacją literacką – zmusza do porzucenia truizmów, o które tak łatwo w dorosłym świecie. Powieściowego Jędrka cechuje bezkompromisowość w dążeniu do poszukiwania prawdy albo najciekawszego zakończenia opowiadanej historii”

Cała recenzja do przeczytania

„Smutek mamuta” w Domu nad Łąkami

– Wilk – chłopiec ma pewność. – Wilk myślą stworzył świat. Najpierw wymyślił skałę i wodę. Tylko, że na skale nic nie mogło rosnąć, więc stworzył warstwę ziemi, którą przykrył kamień. A potem stworzył ludzi, którzy się kłócili. Żeby ich rozdzielić wymyślił różne kraje i pozamykał ludzi za wysokimi murami, żeby nie mogli się spotykać.
– Albo – mówi inny chłopiec – najpierw istniał tylko jednorożec. Jednorożec stworzył lamorożca a że obaj byli bardzo głodni, wspólnie stworzyli pączki, coca – colę i gadającego pomidora. I ten gadający pomidor wymyślił ludzi. Ale ludzie nie umieli już latać jak jednorożec, lamorożec i pomidor, więc zrobiło się całkiem nudno.
– Nie wiem, czy powinnam opowiadać – kilkunastoletnia dziewczynka niepewnie wzrusza ramionami – moje stworzenie świata będzie głupie.
– Żadne nie będzie głupie – zachęcam i razem z innymi dziećmi słucham jej opowieści o trójkątnym nachosie, który zbudował ziemię.
– O, rany, jesteście niesamowite – mówię wreszcie, bo naprawdę tak myślę. Na spotkanie z dziećmi w Muzeum Nałkowskich w Wołominie przywiozłam dziś książkę Nisza, Smutek mamuta. Prawie wszystkie mity świata, a z nią opowieści o dawnych bogach, o mamucie Szeli, który wyciął Ziemię kłami z błota, o motylu, który stworzył człowieka z własnego potu, albo o zapominalskim zającu, który przez roztargnienie sprawił, że istnieje śmierć. Dzieci wysłuchały moich opowieści i odpowiedziały całkiem nowymi, takimi, które pasują do świata, jaki one znają. Nie mogłabym być dziś szczęśliwsza, bo właśnie po to powstała książka, Smutek mamuta, żeby wspólnie dzielić się opowieściami i słuchać siebie nawzajem. I nie ma do tego lepszego miejsca niż Muzeum Nałkowskich – Dom nad Łąkami. Bardzo pięknie dziękuję za zaproszenie!

Słów kilka o Smutku mamuta!

„Nie jest to tylko opowieść o mitologiach i wierzeniach ludzi rozsianych po całym globie. Jest to też rozmowa matki z synem. Dialog między protoplastką a latoroślą, próba znalezienia wspólnego języka. W warstwie fabularnej bowiem przenikają się dwa wymiary: rzeczywistość i fikcja literacka. W warstwie wizualnej te dwa plany rozpoznajemy dzięki użytej czcionce i jej barwie. Czy będzie to próba udana dopiero czas pokaże, teraz wydaje się, że nić porozumienia jest zawiązana i jest to silna więź, więc chcemy mieć nadzieję, że z biegiem lat nie tylko przetrwa, ale wzmocni się i wzbogaci o nowe sploty. Ale jest to też opowieść o języku, a właściwie o opowiadaniu. Autorka zdaje się mówić ustami Mamy, postaci będącej jej książkowym alter ego, że najważniejsze tak naprawdę nie jest odtwarzanie, ale tworzenie, nie opowiadanie tego samego po raz kolejny, ale wymyślanie na nowo.” Takimi słowami Przemysław Jakub Hinc opisał książkę, „Smutek mamuta. Prawie wszystkie mity świata”, pięknie wydaną przez Wydawnictwo Nisza. Całą recenzję można przeczytać o o o tu: Zupełnie inna opowieść, do czego serdecznie namawiam szczęśliwa i wdzięczna za dobre słowa o książce.

© 2020 Ewa Jałochowska

Theme by Anders NorenUp ↑

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial