Ewa Jałochowska

Historyk sztuki, pisze książki

Tag: śiwa

Wirabhadra

Kolejny już dzień muszę patrzeć na wasze zdziwione twarze. Zdejmujecie buty i płuczecie stopy. Wchodzicie do świątyni przestępując próg, wąchacie zapach kadzideł i curry, kłaniacie się Śiwie, kucacie i jecie przygotowane przez kapłanów jedzenie rozłożone na zielonych liściach. Tacy jesteście cisi i posłuszni. Tacy zwyczajni. Macie dwie ręce, dwie nogi, oczy i nos. Macie w sobie wszystkiego po trochu, złości, miłości, pretensji i zazdrości. A ja z moim tysiącem ramion, z tysiącem oczu, z tysiącem stóp, z ostrymi rogami wystającymi z tułowia budzę waszą grozę. Patrzycie na mnie i wspominacie, jak zanurzyłem palce w oczodołach boga słońca i rozgniotłem mu gałki, jak obciąłem ramiona boga ognia, jak stanąłem stopą na bogu księżyca, aż pękł pod moją podeszwą i musiałem wetrzeć go w podłogę. Zerkacie na mnie ze strachem, bo stworzył mnie sam bóg Śiwa i przelał we mnie całą swoją złość. Jestem tak wielki, że gdybym się wyprostował rozwaliłbym dach i całą świątynię. Powyłapywałbym was jak pchły. Dopóki się jednak bóg nie gniewa, jego złość nie jest mu potrzebna. Dopóki Śiwa jest spokojny, wy jesteście bezpieczni i patrzycie na mnie z góry. Patrzycie jak Wirabhadra zamiata w świątyni podłogi, w każdym z tysiąca ramion trzymając szufelkę a wy rzucacie mu pod tysiące stóp resztki jedzenia, żeby miał co sprzątać.

Tygrysołak

Tygrys bywa zwierzęciem przyjaznym człowiekowi, symbolem mocy, dlatego przedstawiany jest często ze skrzydłami. Na nim jeździ chiński bóg bogactwa. Hinduska para, Śiwa i Durga (niszczycielskie wcielenie bogini Kali), jest związana z tygrysem. Bóg nosi jego skóry, a Durga dosiada zwierzęcia. Jest i bóg-tygrys Kalaćakra. Według malajskich baśni w tygrysa zamienił się chłopiec, który był często karany przez surowego nauczyciela. Pręgi na skórze tygrysa to ślady bata, którym chłopca bito. W całym regionie Azji Południowo-Wschodniej istnieje też przekonanie, że ludzie mogą przemieniać się w tygrysy, tak jak i tygrysy potrafią przemieniać się w ludzi. Jeśli człowiek ma czarną kropkę z tyłu pleców, znaczy to, że był tygrysem. Jeśli tygrys nie ma ogona, znaczy to, że był człowiekiem. Przemiany nie zawsze czynią z tygrysa dobrego kotka. Macan gadungan jest tygrysem krwiożerczym, w którego wcieliła się dusza w czasie snu. Dusza jest nieświadoma krwawych czynów, dokonywanych pod postacią drapieżnika, chociaż nie zawsze. Są ludzie, którzy, korzystając z magii, prowokują tygrysią metamorfozę.

Śarabha

Potwór, który mieszka w Himalajach. Jest koloru czarnego. Ma osiem nóg, osiem rogów, ostre pazury. Tak jest wielki, że swoim ciałem przykryłby niebo, aż po horyzont. Śarabha jest uważany za wcielenie boga Śiwy, które zstąpiło, aby zwyciężyć agresywnego awatara boga Wisznu. Wygląd Śarabhy zależy od źródła. Najczęściej opisywany jest jako połączenie lwa i ptaka. Może być złotym ptakim z czerwonymi oczami, lub mieć tysiąc rąk i osiem nóg, lub mieć osiem nóg, ale dodatkowo także dwie głowy, dwa skrzydła i niezwykle długi ogon. Według niektórych źródeł Śarabha zamienił się po walce w lingę, czyli falliczny kształt, symbolizujący boga Śiwę.

„Kamień nie daje się oswoić”

„Kamień nie daje się oswoić” pisał Zbigniew Herbert i trudno się z nim nie zgodzić. Wędrujące kamienie, dusze w kamieniu ukryte, kamienie przynoszące szczęście – jak kultura długa i szeroka, człowiek nie chciał przyjąć do wiadomości, że kamień jest ciałem martwym.

Czytaj dalej

© 2018 Ewa Jałochowska

Theme by Anders NorenUp ↑

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial