Ewa Jałochowska

Historyk sztuki, pisze książki

Tag: rene magritte

Filary Johanssona

Gdy patrzę na popularną ostatnio fotografię, przedstawiającą most, autorstwa Erika Johanssona (ilustracja poniżej), widzę, jak wszyscy inni, iluzję. Nie jestem jednak pewna, czy iluzję tego samego typu. Widzę przede wszyskim bowiem dwa filary, na których ów most się opiera. Pierwszym filarem jest Rene Magritte, a drugim Maurits Cornelis Escher. Bez dwudziestowiecznych artystów most Johanssona nigdy by nie powstał.

Czytaj dalej

Tajemniczy księżycowy projekt

Zaczynając pisać książkę o księżycu nie myślę nawet o wyczerpaniu tematu. Przecież księżyc jest okrągły, nie ma początku ani końca a w dodatku wciąż się od Ziemi oddala. Jego temat jest więc nieskończony, codziennie matematycznie nowy i archiwalnie nieprzebrany, bo są setki tysiące księżyców, aż do znudzenia: pod nim, w świetle, wierszy, obrazów, szkiców, hołdów, opowiadań i ołtarzy mu poświęconych. Nie zamierzam dotykać nawet drzwi, za którymi kryją się wszystkie nauki świata, religie, duchy, święta, wierzenia i skojarzenia. Księżyc nie ma właściciela, nie należy do nikogo, a więc należy do wszystkich i to od tysięcy lat. Myśleli o nim Chińczycy, Słowianie, Hindusi, i nawet genialny Italo Calvino, i nawet Rene Magritte.

Czytaj dalej

Filozofia w buduarze

Tekst powstał w 2005 roku dla portalu internetowego Polskiego Radia.

Trup czy kochanek – szafa może się przydać. Co się w niej jeszcze zmieści w dużej mierze zależy od okoliczności, wyobraźni i światopoglądu osoby, która ma coś do ukrycia. Rene Magritte, belgijski malarz surrealista, uległ pewnej meblowej inspiracji, choć wcale nie chciał w szafie nic ukrywać. Przeciwnie, postanowił coś w niej odkryć. Coś, co na pierwszy rzut oka wygląda jak sukienka. Należy jednak odrzucić pierwsze skojarzenie sukienki z ojcem Magritte’a – krawcem. Sukienka w szafie nie jest sukienką. Co więcej, szafa być może wcale nie jest szafą, a damskie pantofle nieskromnie stojące na stoliku nie powinny być kojarzone z obuwiem. O tym, że w „szafie” należy szukać drugiego dna, świadczy ponętny biust, który zamiast „pod” zawisł „na” sukience, a także żywe palce, wyrastające ze skórzanych, kobiecych pantofli.

Czytaj dalej

© 2018 Ewa Jałochowska

Theme by Anders NorenUp ↑

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial