Ewa Jałochowska

Historyk sztuki, pisze książki

Tag: kot w worku

List od Czytelnika

Szanowna Pani!

Przychodzi Pani do mnie nocą i mówi, że boi się i głaszcze mnie pod brodą, i rozciąga mi ogon tuląc go w dłoniach. Płacze mi Pani w sierść i mówi, że świat nie jest sprawiedliwy, że Panią odrzuca, że Pani nie chce, że Pani nie przyjmuje, że świat wodą jest a Pani mlekiem i nie miesza się z nim Pani. Lecz gdy ja chcę trochę mleka językiem wychłeptać, gdy ja chcę świat zmienić, żeby równy był, bez granic i bez barier, gdy więc ja przychodzę do Pani nocą i ogon mój w Pani dłonie wkładam, wtedy Pani nie chce. Za szyję mnie łapie i za drzwi wyrzuca, wtedy mi Pani drzwiami ogon przycina. Wtedy ja jestem mlekiem a Pani wodą i zatapia mnie Pani zamiast na powierzchni swej unieść. Gdzież jest więc Pani sprawiedliwość?

Z głębi wora,
w którym sprawiedliwość języka nie macza.
Kot.

List od czytelnika

Szanowna Pani!

Jest mi niezmiernie przykro, ale dzisiaj listu nie będzie. I niech mnie Pani o niego nie prosi. Niech mnie Pani już nie namawia. Nie będę pisał do Pani, bo znikłem ją. Odistniałem, żeby nadziei z Panią nie wiązać. Tyle już lat wysyłam listy, żeby mnie Pani wreszcie poznała. Kawałki mięsa z sierścią wyrzynam i do koperty wkładam. Całego kota mogłaby Pani ze ścierwa pozszywać. Wierzyłem, że, gdy w końcu zniknę, Pani zostanie moją pamięcią, Pani pamięć będzie na mnie workiem, w którym mógłbym się schować. Ale dzisiaj już nie chcę. Listu więc nie napisze, bo dzisiaj już nie chcę być zapamiętany. Chcę zapomnieć Panią, żeby na zawsze móc zapomnieć siebie.

Z głębi zniknięcia,
Kot odistniały.

List od czytelnika

Szanowna Pani!

Czy nie mówiłem już Pani, że nie jest ona warta kociego zachodu? Każde moje słowo, każda myśl moja, każda poświęcona Pani minuta rani rozrywając zębem niewdzięczności. Jestem jak dzban rozbity, uszy same z boku, ogon poza ciałem, łapy od pazurów oderwane, w ich miejsce krwawe doły. Lecz w stanie najgorszym jest moja sympatia dla Pani. Nie kryłem się z nią. Proszę nie wątpić. Wiedziała Pani, że mówiąc jej o nienawiści, nie nienawidziłem jej wcale. Musiała Pani wiedzieć. A skoro wtedy, pod słowami niechęci czuła Pani życzliwość i wsparcie, teraz dopiero zobaczy, czym jest odrzucenie. Każdy z moich rozbitych na tysiące kawałków organów pluje na Panią za jej niewdzięczność. Tysiące kropli śliny leci ku Pani, spada na skórę, okleja policzki, spływa z czoła do oczu, wpada pod powieki i strumieniem lepkim za koszulę. Tak, moja miła. Bez mojej niechęci będzie Pani nikim. Ale jeszcze większą zemstą będzie moja miłość. Odwołuję krople! Niech zadrżą w powietrzu i wyparują. Niech nie dotyka Pani moja wzgarda, niech ją ukoi moje uwielbienie. Jeszcze nie wie Pani, jak brak krytyki Panią zdeprawuje, jak bezwzględnym zabójcą jest samozadowolenie. Będę głaskał Panią i patrzył jak ona zgnilizną zaciąga się od środka, toczona zepsutym spełnieniem.

Z głębi wora
Kot

List od czytelnika

Szanowna Pani!

Widziałem cień Pani włosów na płóciennym splocie, słyszałem chrzęst liści, mokrych, więc w ciszy chrzęściły. I parę z ust słyszałem. I pomyślałem o Pani. Nie zaprzeczy Pani, że ktoś śledzi mnie od dawna i wokół worka drepcze. Ktoś czai się w mroku. Cóż mi Pani czyni? Czemuż Pani w mój spokój się wdziera? Mało Pani w życiu rozczarowań? Chce mnie Pani zniszczyć, czy chce zniszczyć siebie? Niech się Pani już więcej o mnie nie ociera, niech pazurami nie drapie z zewnątrz ściany, niech Pani nie staje bliżej niż koniec zapachu, bo nie jestem dla Pani odpowiednią partią, ani Pani dla mnie. Mógłbym być, lecz prawda jest taka, że nigdy Pani nie zrozumie, kim jestem. Jestem kotem w worku. Zagadką jestem, lecz jedynie dla Pani, bo dla niej mogę być wszystkim. Mogę oznaczać cokolwiek. Dopóki nie uchyli Pani poły, póki nie rozwiąże supła, póki nie wsunie dłoni za pasek, będę wciąż niespełnionym marzeniem uniesień oraz rozczarowań. Tymczasem mi w głębi wora jest błogo. Gdy tu Pani wejdzie zrozumie, że ja na swój koci sposób Pani nienawidzę i nic więcej nie czuję. Niczym więcej nie jestem, prócz złośliwej pretensji, która jak opar unosi się nad worem i w Pani stronę sunie, Pani własną wolą kierowana. Jestem zażaleniem. Nienawiścią jestem, którą Pani sama dla siebie stworzyła.

Z głębi wora, gdzie niedokonane
Kot

© 2018 Ewa Jałochowska

Theme by Anders NorenUp ↑

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial