– Wilk – chłopiec ma pewność. – Wilk myślą stworzył świat. Najpierw wymyślił skałę i wodę. Tylko, że na skale nic nie mogło rosnąć, więc stworzył warstwę ziemi, którą przykrył kamień. A potem stworzył ludzi, którzy się kłócili. Żeby ich rozdzielić wymyślił różne kraje i pozamykał ludzi za wysokimi murami, żeby nie mogli się spotykać.
– Albo – mówi inny chłopiec – najpierw istniał tylko jednorożec. Jednorożec stworzył lamorożca a że obaj byli bardzo głodni, wspólnie stworzyli pączki, coca – colę i gadającego pomidora. I ten gadający pomidor wymyślił ludzi. Ale ludzie nie umieli już latać jak jednorożec, lamorożec i pomidor, więc zrobiło się całkiem nudno.
– Nie wiem, czy powinnam opowiadać – kilkunastoletnia dziewczynka niepewnie wzrusza ramionami – moje stworzenie świata będzie głupie.
– Żadne nie będzie głupie – zachęcam i razem z innymi dziećmi słucham jej opowieści o trójkątnym nachosie, który zbudował ziemię.
– O, rany, jesteście niesamowite – mówię wreszcie, bo naprawdę tak myślę. Na spotkanie z dziećmi w Muzeum Nałkowskich w Wołominie przywiozłam dziś książkę Nisza, Smutek mamuta. Prawie wszystkie mity świata, a z nią opowieści o dawnych bogach, o mamucie Szeli, który wyciął Ziemię kłami z błota, o motylu, który stworzył człowieka z własnego potu, albo o zapominalskim zającu, który przez roztargnienie sprawił, że istnieje śmierć. Dzieci wysłuchały moich opowieści i odpowiedziały całkiem nowymi, takimi, które pasują do świata, jaki one znają. Nie mogłabym być dziś szczęśliwsza, bo właśnie po to powstała książka, Smutek mamuta, żeby wspólnie dzielić się opowieściami i słuchać siebie nawzajem. I nie ma do tego lepszego miejsca niż Muzeum Nałkowskich – Dom nad Łąkami. Bardzo pięknie dziękuję za zaproszenie!