Samotność skacze po trawie. Nogi ma chude i długie. Dziób kończy się gładko, nie ostro. Ciało jest miękkie. Oczami widzi, że chodnik jest pusty, przybliża się więc do niego ruchem skokowym. Podnosi łebek. Prostuje łapki. Oddycha. Dziwi się, że zwierząt nie widać. Nieobecne są dżdżownice, przyczajone zostały wiewiórki, zniknięte siedzą wydry i wyleciane wrony. Miauczenia kotów nie słychać. Słychać tętent butów przechodnia. Samotność nie zrozumiała zawczasu. Dopiero teraz się zrywa. Prostuje skrzydła. Potyka się. Staje łapką na nitce. Łebkiem się dziwi. Kłębek ciała splątany. Samotność pruje się sama. Bezładnie toczy się w ściółce. Okoliczne drzewa już zasupłała. Okiem zamiata mech. Pazurami trzyma się nieba. Opuszki trą kolce malin. A przechodzień i tak nie usłyszał dźwięku pękającej włóczki.

Joan Miro, Head, Bird, 1977, Museo National Centro de Arte Reina Sofia.
Zdjęcie obrazu pochodzi ze strony Museo National Centro de Arte Reina Sofia.