Niby wracam do Warszawy, ale tak naprawdę zastanawiam się, kiedy znowu wrócę do Bielska. Bielsk Podlaski, magiczne miejsce na ziemi, do którego jedzie się opowiedzieć o książce „W cieniu sławy” i zapomnianych rodzeństwach sławnych Polaków a wraca się z wegetariańską kaszanką z czarnej soczewicy domowej roboty.
Dzięki Iwonie Bieleckiej-Włodzimirow każda wizyta w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Bielsku Podlaskim jest świętem. Jestem wdzięczna za zaproszenie i czułą troskę na sposób niewypowiadalny.

Zdjęcia: Iwona Bielecka-Włodzimirow.