Śpię, gdy piszę list do ciebie. Piszę go stojąc po kostki w wodzie. Budynek ślizga się na mokrym piasku. Drewniane ściany rozrywa tsunami. Piszę na rozpadających się schodach. Stopnie nie trzymają stóp. Winda buja się na linach. Piszę spadającą windą. Ty nie musisz wychodzić. Zostawiam ci list na stoliku przed drzwiami. Przeczytasz, gdy zaśniesz.