Szanowna Pani,

Chciałbym, żeby mnie Pani źle nie osądzała. Nie jestem złym kotem. Wszystkie Pani starania, wszystkie zabiegi kończą się i rozbijają o sprawę najważniejszą. Ja jestem kotem w worku. Pani chce w worku światła. Chce Pani, żebym mrok porzucił i zapach nieświeży, lecz nie pomyślała Pani o sprawie najpierwszej. Ciemność musi być ograniczona, musi mieć strażnika. Proszę zostawić mi duchotę, ciasnotę worka w ciasnocie myślenia. Nie zmieni jej Pani a każda próba jej pokonania zakończy się śmiercią, tyle jedynie może Pani zdziałać. Zabić mnie i wypuścić ciemność. Ale gdy ciemność straci granice, nic nas przed nią nie uratuje. Ciemny kot w worku jest gwarantem jasności. Tego się Pani nie spodziewała.

Z głębi wora
Kot