Chłopiec włożył łyżeczkę i zamieszał. Nachylił się jeszcze bardziej, aż szyja go zabolała. „Jakaś ciemna kropla, jakaś czarna kropka pływa pośrodku szklanki. Pewnie paproch”, pomyślał i w tym momencie z mleka wypełniającego filiżankę, nad którą Kaj zawiesił twarz, wydobyły się dwa szpony i czarne skrzydła. Szpony złapały Kaja za ramiona i pociągnęły w dół. I w ciągu jednej sekundy chłopiec zanurzył się głową w mlecznym oceanie. Wokół niego zrobiło się całkowicie biało bielą nieprzeniknioną. Kaj zachłysnął się i poczuł mleko nawet w nosie. Gdy wreszcie udało mu się wystawić głowę ponad powierzchnię, poczuł na ramionach te same szpony, które wrzuciły go do mleka, a teraz unosiły wysoko ponad białą taflę, ściskając ciało chłopca bez litości. Kaj jęknął i rozejrzał się, starając się zrozumieć, co się właściwie dzieje. „Czy ja wpadłem do filiżanki z mlekiem? Wpadłem do filiżanki!” Chciał spojrzeć w górę i zobaczyć, kto go niesie, jak wygląda orzeł, który go porwał, ale nie mógł. Szpony chwytały ramiona w taki sposób, że chłopiec nie mógł unieść głowy, mógł tylko patrzeć przed siebie. Szczęśliwie widok rozciągający się przed nim był imponujący. Kaj zaniemówił. Na horyzoncie widział wysokie góry, a pod nimi wspaniałe doliny spływające rzekami i porośnięte wysokimi, falującymi na wietrze trawami. Ale kraina, w której się znalazł, nie była zwykłą krainą z błękitnym niebem, była biała, od pni drzew przez czubki śnieżnych szczytów po chmury i niebo nad nimi.– Mleczna kraina? – szepnął zaskoczony. – Trafiłem chyba do mlecznej krainy… Ała – syknął, bo koszulka przebita pazurem zaczęła się drzeć i Kaj zawisł na jednej tylko orlej łapie. Orzeł, starając się złapać chłopca mocniej, wpił się w jego różową skórę, przecinając ją. Kropelka krwi spłynęła po ramieniu. Kaj wytarł ją i spojrzał z ciekawością na dłoń. Spodziewał się czerwonej kropli i pomyślał nawet, że na jej widok zemdleje. Ale gdy podniósł palce do oczu, zamiast czerwonej kropli zobaczył białą. – Mleko – szepnął, liżąc rękę. – W moich żyłach płynie mleko…

Duchy Singapuru, fragment, Wydawnictwo Innowacyjne Novae Res, 2014.