(tacie)

może ja ci się śniłam
w twoim śnie sobie żyłam
chodziłam po drogach
dziwiłam się na rogach
przy filmach płakałam
nie do rymu pisałam
urodziłeś mnie sobie
rogi diabła na głowie
wszystko zawdzięczam tobie

zmyślone poranki
od fajek brudne firanki
może ty mi się śniłeś
wcale tutaj nie żyłeś
nie paliłeś bez filtra
wąsów w kawie nie myłeś
i się nie urodziłeś