Nie pozostał żaden inny. Ten kawałek był już ostatni. Wokół niego leżały okruszki z poprzednich ciast, tych cenionych przez rodzinę najwyżej, bo najsłodszych. One znikały jako pierwsze. Nad stołem pojawił się cień i niewielkich rozmiarów palec porwał z obrusa duży okruszek. Sernika nie tknął. Sernik pozostał na koniec, na moment po okruszkach, gdy już nic lepszego na stole nie leży. Nie, nie na ten pierwszy koniec. Gdy wokół stołu panuje jeszcze zgiełk i z zapachem ciast miesza się zapach perfum. Lecz na ten koniec ostatni z ostatnich, cichy koniec, gdy górne światło gaśnie. Pokój oświetla już tylko boczna lampka. Sernik czuje dla niej czułość i wzruszenie. Ją włącza się tylko po to, by zatopić pokój w samotności. Takiej samotności z ciemnawą lampką i ostatnim, nieforemnym i pozbawionym polewy kawałkiem ciasta. Wysoki głos ciotki w przedpokoju cichnie i przestaje opowiadać o bardzo ważnych kwestiach ubezpieczenia. Także za nią zatrzaskują się drzwi. Mężczyzna stęka, pochyla się. Bezkarnie może już odsłonić zmęczenie. Przekręca zamek i wsparty dłonią o ścianę zdejmuje lśniące i eleganckie, lecz zbyt ciasne skórzane buty. Szuranie kapci niesie się po mieszkaniu. Ogień i czajnik zaczynają współpracę w kuchni. Silnym strumieniem płynie woda w toalecie. Sernik z nadzieją patrzy na zarys framugi. Czeka. Musi przyjść wreszcie jego kolej. Przy słabym świetle lampki myśli o własnym szczęściu po sernikowemu, zwojami białego sera i połączeniami rodzynek. Będzie mógł posiedzieć z mężczyzną sam na sam. Świąteczny stół będzie jego królestwem a on jego niepodzielnym władcą. Gdy zagwiżdże czajnik, mężczyzna przyniesie w szklance mętna herbatę. Zamiesza ją łyżeczką a potem tą samą łyżeczką przeniesie sernik na ozdobny talerzyk po babci. Przepis na sernik również pochodzi od niej. Na myśl o niej mężczyzna przeczesze siwe włosy. Jeszcze nie dotknie ciasta. Najpierw pomyśli z tęsknotą o zmarłej żonie, ona sernik piekła znacznie lepiej. Ucieszy się, że syn z rodziną odwiezie do domu za głośną ciotkę. Weźmie do ręki gazetę. Może włączy na krótką chwilę telewizor. Kawałek sernika rozjarzy się fioletowym światłem. Będą tylko we dwóch, sernik i jego pan.
– Czasem dobrze jest – powie wtedy sernik – być tym ostatnim kawałkiem.