„Nie jest to tylko opowieść o mitologiach i wierzeniach ludzi rozsianych po całym globie. Jest to też rozmowa matki z synem. Dialog między protoplastką a latoroślą, próba znalezienia wspólnego języka. W warstwie fabularnej bowiem przenikają się dwa wymiary: rzeczywistość i fikcja literacka. W warstwie wizualnej te dwa plany rozpoznajemy dzięki użytej czcionce i jej barwie. Czy będzie to próba udana dopiero czas pokaże, teraz wydaje się, że nić porozumienia jest zawiązana i jest to silna więź, więc chcemy mieć nadzieję, że z biegiem lat nie tylko przetrwa, ale wzmocni się i wzbogaci o nowe sploty. Ale jest to też opowieść o języku, a właściwie o opowiadaniu. Autorka zdaje się mówić ustami Mamy, postaci będącej jej książkowym alter ego, że najważniejsze tak naprawdę nie jest odtwarzanie, ale tworzenie, nie opowiadanie tego samego po raz kolejny, ale wymyślanie na nowo.” Takimi słowami Przemysław Jakub Hinc opisał książkę, „Smutek mamuta. Prawie wszystkie mity świata”, pięknie wydaną przez Wydawnictwo Nisza. Całą recenzję można przeczytać o o o tu: Zupełnie inna opowieść, do czego serdecznie namawiam szczęśliwa i wdzięczna za dobre słowa o książce.