Instrukcja była prosta. Aplikować maść na objęte chorobą fragmenty ciała. Odpadły palce. Już. Nie ma tu nic więcej. To jest zakończenie. Chociaż można by przedłużyć opowieść. Rozciągnąć ją. Zahaczyć. Powiesić na micie którymś tam z kolei. On utrąci głowę, odczepi ramiona, zgubi nogi i w akcie litości zmiękczy historię odsłaniając coś, co kryje się wewnątrz zainfekowanego ciała. Nieoswojone, pierwotne, dzikie, wzruszające ujmującym i nieporadnym niedostosowaniem. Jednak nie. Odpadły tylko palce. Niepotrzebne skreślić.

Ilustracja: Max Ernst, Human Form, 1931.