Ewa Jałochowska

Historyk sztuki, pisze książki

Miesiąc: Styczeń 2014

Kaplica kosmiczna

Kaplica kosmiczna, Wiedza i życie 02/2007

„Nie lubisz rapu?!”

Tygodnik Powszechny › Kultura › Nr 43/2006

Czar­no­skó­ry ar­ty­sta w Whit­ney Mu­seum of Ame­ri­can Art w Nowym Jorku? I to w 1969 roku, w środ­ku wojny o rów­no­upraw­nie­nie? To coś jak za­wie­sze­nie nie­do­pusz­cza­nia czar­nych do miejsc dla bia­łych. Alvi­na D. Lo­vin­ga Ju­nio­ra do­pusz­czo­no.

Może dla­te­go, że choć skórę miał czar­ną, jego sztu­ka „czar­na”, czyli po­li­tycz­na, nie była. Nie ma­lo­wał ani za­ci­śnię­tych pię­ści, sym­bo­lu ra­dy­kal­ne­go ugru­po­wa­nia Czar­nych Pan­ter, ani cie­mię­żo­nych nie­wol­ni­ków. Nie ule­gał wpły­wom afry­kań­skim. „Nie po­trze­bu­jesz do ma­lo­wa­nia te­ma­tu – ma­wiał – ma­lar­stwo samo w sobie jest te­ma­tem”. Dzię­ki wy­sta­wie w 1969 roku do­łą­czył do nurtu bia­łych. W ciągu dwóch mie­się­cy przy­go­to­wał 120 prac: mi­ni­ma­li­stycz­nych, nie­fi­gu­ral­nych, po­zba­wio­nych iden­ty­fi­ka­cji ra­so­wej – czy­sta forma, sztu­ka i jej pro­ble­my. I pra­wie się udało. Pra­wie, bo dwa lata póź­niej wziął nóż, po­ciął płót­na, a potem po­zszy­wał je na po­do­bień­stwo pat­chwor­ków (tka­nin, które w tra­dy­cji i pa­mię­ci Afro­ame­ry­ka­nów zaj­mu­ją miej­sce szcze­gól­ne) i umie­ścił tuż przy zdję­ciu czar­nej pra­bab­ki, która je ręcz­nie wy­ra­bia­ła. „Nagle zro­zu­mia­łem te kapy i ludzi, któ­rzy je ro­bi­li” – po­wie­dział Lo­ving.

Czytaj dalej

Lucia i seks

Tekst ukazał się na stronach portalu Polskiego Radia w 2006 roku.

Wbrew pozorom i tytułowi kluczem do Lucii wcale nie musi być seks. Historia dziewczyny opowiedziana przez Julio Medema została prze niego wielokrotnie złożona i żeby ją uporządkować, same przecinki mogą nie wystarczyć. Zalecane byłoby użycie nawiasów, dwukropków, ale przede wszystkim – cudzysłowu, bo reżyser skutecznie splątał fikcję z rzeczywistością. Choć punkt wyjścia wydaje się dość ograny: pisarz poszukujący natchnienia spotyka dziewczynę… Ciąg dalszy może sprawić sporo niespodzianek i wcale nie jest powiedziane, że doprowadzi do celu, bo, jak twierdzi Lorenzo, obok Lucii główny bohater filmu, w ziemi są dziury i wystarczy w jedną z nich wskoczyć, żeby zmienić zakończenie opowieści. I Julio Medem, posłuszny słowom swojego bohatera, co krok zmienia kierunek historii. Robi to z dużym wdziękiem, więc widz bez oporów daje się wpuszczać w maliny.

Czytaj dalej

© 2018 Ewa Jałochowska

Theme by Anders NorenUp ↑

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial